Katowickie schronisko szuka domu dla Łobuza, Lucky’ego i dwóch kocich duetów
W Miejskim Schronisku dla Bezdomnych Zwierząt w Katowicach na adopcję czekają zwierzęta, które potrzebują nie tylko domu, ale też cierpliwości, czasu i zrozumienia. Wśród nich jest Łobuz – pies, który przeszedł wyraźną zmianę, a dziś szuka bezpiecznego, tymczasowego miejsca, w którym ktoś pomoże mu odbudować zaufanie do ludzi.
Obok niego są także inne zwierzęta z różnymi potrzebami: młody, silny Lucky, delikatna Grenlandia oraz dwa kocie duety – Klementynka i Szymuś. Każde z nich ma inną historię, temperament i warunki, w jakich najlepiej odnajdzie się w nowym domu.
Łobuz: pies, który potrzebuje zaufania i spokoju
Łobuz kiedyś bardzo wyraźnie zaznaczał swoją przestrzeń i nie chciał, by podchodzić do niego zbyt blisko. Dziś reaguje na opiekuna zupełnie inaczej: na widok znajomej osoby ożywia się, bo wie, że zaraz pójdzie na spacer. Na zewnątrz jest skupiony na węszeniu i eksploracji, nie ciągnie na smyczy i z każdym wyjściem robi kolejne postępy.
To pies inteligentny, który dobrze reaguje na pracę i szybko się uczy. W schronisku ćwiczy się z nim ignorowanie innych psów oraz umiejętność odpoczynku. Jednocześnie przyszły opiekun musi pamiętać, że Łobuz ma za sobą trudne doświadczenia: obca wyciągnięta dłoń albo uniesiona ręka mogą wywołać u niego silną reakcję obronną. Potrzebuje człowieka spokojnego, cierpliwego i gotowego na wsparcie behawiorysty. Na ten moment ma szansę przede wszystkim na dom tymczasowy, a docelowo – na stałe miejsce, w którym będzie jedynym zwierzęciem.
Kontakt w sprawie adopcji: Oliwia - 539 506 178.
Oliwia
Lucky: młody, energiczny i wymagający konsekwencji
Lucky ma około 8 miesięcy i mimo młodego wieku jest już sporym psem, który nadal rośnie. Do schroniska trafił po oddaniu przez właścicieli. Szuka domu odpowiedzialnego, najlepiej z ogrodem, bo ma w sobie mnóstwo energii i potrzebuje przestrzeni oraz zajęć, które pozwolą mu ją spożytkować.
To psiak bystry, ale uparty. W mieszkaniu zdarzało mu się niszczyć rzeczy, a na smyczy zwykle mocno ciągnie. Jeśli się przestraszy albo czegoś nie zaakceptuje, potrafi wydostać się z obroży lub szelek. W schronisku zna już komendę „siad” i przyzwyczaja się do kagańca, ale nadal wymaga pracy. Dobrze znosi burze i hałas, lubi wodę, za to boi się jazdy samochodem. Najlepiej odnalazłby się jako jedyny zwierzak w domu, bez dzieci, pod opieką osoby, która zapewni mu dalsze szkolenie i konsekwentne prowadzenie.
Kontakt w sprawie adopcji: Martyna - 728 547 552 (jeśli nie odbieram, proszę o SMS z imieniem psa).
Martyna
Grenlandia oraz Klementynka z Szymusiem: koty, które czekają na spokojne warunki
W schronisku czeka także Grenlandia – srebrzysta kotka w wieku około 3-6 lat. Została znaleziona na ulicy z obróżką, co oznacza, że kiedyś miała opiekuna, ale nikt po nią nie wrócił. Jest delikatna, ostrożna i bardzo uprzejma zarówno wobec ludzi, jak i innych kotów. Nie jest przebojowa, dlatego w schronisku pozostaje trochę z boku, choć jej uroda przyciąga uwagę kocich adoratorów.
Nowego domu szukają też Klementynka i Szymuś – mama i syn, oboje burasi. Klementynka ma około 7 lat, jest otwarta, zabawowa i ciekawska, ale zachowuje swoją niezależność. Szymuś ma 4 lata; to kot coraz bardziej przyjazny, lecz nadal potrzebujący czasu i spokoju, by w pełni zaufać człowiekowi. Oboje lubią zabawy w łowienie i gonitwy za piłeczką. Są zaszczepione, wysterylizowane, zaczipowane, a testy FIV i Fel.V mają ujemne wyniki. Szukają domu niewychodzącego, z zabezpieczonymi oknami lub balkonem, jeśli taki jest.
Kontakt w sprawie Grenlandii: 723 646 463 - pon., śr., pt., sob. do 14:00, wt. i czw. do 17:00. Jeśli zadzwonisz w innych godzinach – oddzwonimy tak szybko, jak będzie to możliwe.
Miejsce przyjęcia zgłoszeń
Kontakt w sprawie Klementynki i Szymusia: 723 646 463 - pon., śr., pt., sob. do 14:00, wt. i czw. do 17:00. Jeśli zadzwonisz w innych godzinach – oddzwonimy tak szybko, jak będzie to możliwe.
Miejsce przyjęcia zgłoszeń
Dlaczego te adopcje mają znaczenie dla Katowic
Każde z tych zwierząt pokazuje inny problem, z którym mierzą się miejskie schroniska: jedne trafiają tam po interwencji, inne po oddaniu przez właścicieli, a kolejne po prostu czekają, aż ktoś zauważy ich charakter i potrzeby. Dla lokalnej społeczności to ważne, bo adopcja nie jest tylko pomocą pojedynczemu zwierzakowi – odciąża też placówkę i daje realną szansę na bezpieczniejsze życie kolejnym podopiecznym.
W przypadku Katowic temat jest szczególnie istotny także dlatego, że schronisko zachęca nie tylko do adopcji, ale również do wsparcia rzeczowego. Przydają się między innymi karmy dla kotów i psów, koce, ręczniki, akcesoria spacerowe, zabawki oraz małe drapaki. To konkretna pomoc, która poprawia codzienne warunki zwierząt jeszcze zanim znajdą nowe domy.
Co można przekazać do schroniska
Osoby, które nie mogą adoptować zwierzęcia, mogą wesprzeć schronisko darami. Najbardziej przydatne są rzeczy, które realnie pomagają w codziennej opiece nad psami i kotami.
- karma dla kotów: MACs, Feringa, Gourmet, Winston Junior, Wild Freedom, Catz Finefood,
- karma dla psów: Rocco, Gran Carno, Royal Canin Gastro Intestinal, Brit Care Adult,
- koce i ręczniki,
- akcesoria dla psów: obroże, szelki, smycze,
- zabawki dla kotów i psów, zwłaszcza wędki, piłeczki i szarpaki,
- małe, tanie drapaki dla kotów.
Łobuz, Lucky, Grenlandia oraz Klementynka z Szymusiem czekają na ludzi, którzy będą gotowi dopasować się do ich charakterów, a nie oczekiwać natychmiastowej gotowości do wszystkiego. Schronisko przypomina, że w przypadku każdego z nich kluczowe są cierpliwość, spokojne prowadzenie i odpowiedzialna decyzja. To właśnie od niej zależy, czy zwierzę trafi do domu tymczasowego, czy na dobre zostanie już z nową rodziną.
Informacje przekazało Miejskie Schronisko dla Bezdomnych Zwierząt w Katowicach.
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!