Wtorek, 14 lipca 2026
Imieniny: Marceli, Kamil, Angelina

Katowice znów gospodarzem driftingu. Europejska czołówka przyjedzie pod Spodek

Katowice w 18–19 lipca ponownie staną się centrum driftingowych emocji, a do miasta zjedzie 75 kierowców z Polski i Europy. Druga runda Driftingowych Mistrzostw Polski rozegra się w Strefie Kultury, tuż obok Spodka, z udziałem samochodów o mocy sięgającej nawet 1000 KM.

Druga runda w sercu Katowic

Po otwarciu sezonu w Warszawie rywalizacja o tytuł mistrza Polski wchodzi w decydującą fazę. W kalendarzu są jeszcze cztery rundy, a pozycje w klasyfikacji są na tyle wyrównane, że nawet pojedynczy błąd może przesądzić o układzie czołówki. Dla części zawodników katowicki start będzie szansą na umocnienie przewagi, dla innych - na odrobienie strat po pierwszym weekendzie zmagań.

Zawody zostaną rozegrane na nowej trasie przygotowanej w centrum miasta. Organizatorzy podkreślają, że to jedna z najbardziej efektownych miejskich rund w całym sezonie, a bliskość trybun i strefy serwisowej ma sprawić, że widzowie zobaczą drifting z wyjątkowo bliska.

Jak będzie wyglądała rywalizacja

Weekend w Katowicach rozpocznie się od sobotnich kwalifikacji, podczas których każdy z uczestników pojedzie indywidualnie. Po tym etapie część stawki odpadnie - z 75 zgłoszonych kierowców aż 21 nie awansuje do niedzielnych finałów.

Najważniejsze rozstrzygnięcia zapadną w niedzielę, kiedy ruszą pojedynki parami. To właśnie wtedy liczyć się będą nie tylko moc, ale też precyzja, kontrola i umiejętność jazdy w minimalnym odstępie od rywala. W programie znalazły się dwie klasy: Semi Pro i Pro, a emocje mają być szczególnie duże ze względu na minimalne różnice punktowe między najlepszymi zawodnikami.

  • 18–19 lipca - termin drugiej rundy zawodów
  • Strefa Kultury pod Spodkiem - lokalizacja imprezy
  • 75 kierowców na liście zgłoszeń
  • 21 zawodników odpadnie po kwalifikacjach
  • Rywalizacja w klasach Semi Pro i Pro

Najmocniejsi zawodnicy i międzynarodowa stawka

Po pierwszej rundzie liderem klasyfikacji generalnej klasy Pro jest pięciokrotny mistrz Polski w driftingu Kuba Przygoński. Jak sam podkreśla, miejska runda w Katowicach ma dla zawodników wyjątkowy charakter, bo drifting wraca w miejsce, gdzie można pokazać go szerokiej publiczności i przy pełnej oprawie kibicowskiej.

Przed nami druga runda Driftingowych Mistrzostw Polski w Katowicach. Zapowiada się niezwykła miejska runda, rozgrywana w samym centrum miasta, pod legendarnym Spodkiem. To będzie coś niesamowitego zarówno dla zawodników, jak i kibiców. Drifting będzie bardzo blisko widzów i niezwykle dostępny dla publiczności. Rywalizacja w mieście jest czymś wyjątkowym. Drifting wywodzi się ze street racingu, dlatego możliwość legalnej rywalizacji na specjalnie przygotowanym torze w centrum aglomeracji daje ogromną satysfakcję. W poprzednich sezonach licznie zgromadzeni kibice dodawali nam niesamowitej energii. Mam nadzieję, że w tym roku będzie podobnie.

Kuba Przygoński

Silną stawkę potwierdziły już wyniki pierwszej rundy. Na podium klasy Pro znaleźli się reprezentanci trzech różnych krajów, a w klasie Semi Pro w najlepszej czwórce byli dwaj Polacy i dwaj Ukraińcy. Zwyciężył Ivan „Baby”, a kolejne miejsca zajęli Adam Gomoliszek i Oliwier Ozdoba. W klasie Pro drugi był Grek Stavros Gryllis, który także zapowiada, że w Katowicach poziom będzie bardzo wysoki.

Już nie mogę doczekać się kolejnej rundy. Lokalizacja w samym centrum miasta wygląda imponująco. Organizacja pierwszej rundy była znakomita, dlatego jestem przekonany, że również w Katowicach czeka nas świetne widowisko. Do kolejnych zawodów przygotowujemy się jeszcze intensywniej. Chcemy jak najlepiej wykorzystać czas na treningi i ponownie powalczyć o najwyższe miejsca. Pierwsza runda była dużym sukcesem całego naszego zespołu. Po raz pierwszy rywalizowałem w Polsce i mogę powiedzieć wyłącznie dobre rzeczy. Zajęliśmy drugie miejsce po bardzo wymagających pojedynkach z czołowymi zawodnikami. Poziom mistrzostw jest niezwykle wysoki, dlatego każdy musi dać z siebie maksimum. Życzę wszystkim bezpiecznej podróży i do zobaczenia w Katowicach.

Stavros Gryllis

Atrakcje dla kibiców i znaczenie dla miasta

Driftingowe Mistrzostwa Polski to nie tylko walka o sekundy i precyzję przejazdów. Organizatorzy przygotowali także ofertę dla rodzin i osób, które przyjdą obejrzeć zawody jako motoryzacyjne widowisko. Na miejscu mają działać symulatory jazdy, konkursy oraz otwarty paddock, gdzie będzie można obejrzeć z bliska samochody o mocy nawet 1000 KM.

Miasto Katowice po raz trzeci wspiera to wydarzenie jako partner. Dla lokalnej społeczności oznacza to kolejną dużą imprezę sportową w przestrzeni, która już nieraz przyciągała tłumy. Zawody w centrum miasta wzmacniają ofertę wydarzeń plenerowych, przyciągają kibiców spoza regionu i pokazują Strefę Kultury jako miejsce, w którym można organizować wydarzenia o ogólnopolskiej i europejskiej skali.

Ważnym elementem weekendu będzie także transmisja telewizyjna i internetowa. Zawody pokażą Eurosport 3 oraz Player, a bilety nadal są dostępne w serwisie eBilet. To oznacza, że zainteresowani mogą wybrać zarówno obecność na miejscu, jak i śledzenie rywalizacji na ekranie.

Co wydarzy się dalej

Katowicka runda może mocno przetasować klasyfikację generalną przed kolejnymi etapami sezonu. Przy wyrównanym poziomie czołówki i międzynarodowej obsadzie o wyniku zdecydują detale, a presja będzie rosła z każdym przejazdem. Jeśli zapowiedzi się potwierdzą, 18–19 lipca pod Spodkiem czeka jedne z najmocniejszych motoryzacyjnych emocji tego lata.

Informacje przekazał organizator Driftingowych Mistrzostw Polski.

Źródło: zobacz oryginał

Zgłoś poprawkę do redakcji

Jeśli zauważyłeś błąd merytoryczny, nieścisłość lub chcesz sprostować informację - napisz do nas. Twoje zgłoszenie trafi bezpośrednio do redakcji.

Odpiszemy na podany adres e-mail.
PC

Piotr Chmielewski

Śledzi transport i miejską aktywność; sprawdza, jak remonty, rozkłady i trasy wpływają na rytm Katowic.

Więcej artykułów →

Komentarze (0)

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!