Czarny Ibu wciąż czeka na dom w Katowicach. Ma energię i serce do ludzi
Ibu ma wszystko, czego szuka wielu opiekunów: młodość, energię i wielką potrzebę kontaktu z człowiekiem. A jednak ten czarny kot ze schroniska w Katowicach nadal czeka na swój dom.
W placówce nie brakuje zwierząt, które szybko znajdują nowych właścicieli, ale historia Ibu pokazuje, że nie każde kocię ma równe szanse. Opiekunowie podkreślają, że to uroczy, żywiołowy maluch, który od pierwszego kontaktu domaga się głaskania i zabawy.
Ibu: kot, który od razu wskakuje na ręce
Ibu trafił do schroniska jako maleńki kociak. Dziś jest już wyraźnie większy, pewniejszy siebie i bardzo ruchliwy. Gdy tylko otwiera się klatkę, od razu szuka człowieka i wskakuje na ręce, jakby chciał nadrobić każdą chwilę oczekiwania.
Najpierw głośno mruczy, a potem szybko przechodzi do zabawy. Łapie dłonie łapkami i zachowuje się jak prawdziwy wulkan energii. W schronisku mówią o nim z czułością, że łączy w sobie kilka charakterów naraz: jest pełen życia, żywiołowy i bardzo przyjazny.
Dlaczego nikt jeszcze nie wybrał czarnego kociaka?
Problem Ibu polega na tym, że codziennie widzi, jak inne kocięta wyjeżdżają do domów, a on zostaje w schronisku. Opiekunowie zastanawiają się, czy przeszkodą nie jest jego czarne umaszczenie. Sam kot nie rozumie jednak, dlaczego to właśnie on wciąż przegrywa z innymi maluchami.
To zwierzak, który nie powinien trafiać do pustego mieszkania bez towarzystwa. Schronisko zaleca, by zamieszkał z drugim młodym kotem albo został adoptowany razem z jednym z kociaków przebywających w placówce. Ibu ma tyle energii, że potrzebuje kompana do zabawy i wspólnego rozładowywania emocji.
Ibu powinien zamieszkać z drugim młodym kotem albo zostać adoptowany z jednym z kociaków ze schroniska.
Miejskie Schronisko dla Bezdomnych Zwierząt w Katowicach
Nie tylko Ibu czeka na rodzinę
W katowickim schronisku domów szukają także Tofi i Karmel, czyli dwa bure kociaki i jednocześnie bracia, którzy trzymają się razem od początku. Na razie bywają nieufni, ale z każdym dniem robią postępy. Cierpliwość i spokojny kontakt pomagają im coraz bardziej oswajać się z człowiekiem.
Nowych opiekunów potrzebują również Trufla i Pralinka, około4-miesięczne suczki, które trafiły do schroniska z mamą. Trufla jest ostrożniejsza, Pralinka bardziej ciekawa świata, a obie dopiero uczą się smyczy, czystości i życia poza schroniskiem. Z kolei Karmel, około7-letni pies, wrócił po trudnym doświadczeniu, ale w kontakcie z opiekunami nie wykazuje agresji i bardzo potrzebuje bliskości człowieka.
Dlaczego ta adopcja ma znaczenie dla Katowic
Takie historie są ważne także dla lokalnej społeczności, bo pokazują realną skalę potrzeb miejskiego schroniska i przypominają, że każde zwierzę ma inną przeszłość oraz inne wymagania. Dla mieszkańców Katowic to również konkretna szansa, by pomóc zwierzętom, które zamiast kolejnych tygodni w klatce potrzebują zwyczajnego domowego życia.
Warto pamiętać, że adopcja to nie tylko emocja, ale też odpowiedzialność: dopasowanie charakteru zwierzęcia do domu, gotowość na naukę i cierpliwość wobec jego potrzeb. W przypadku Ibu, Tofi i Karmela, Trufli, Pralinki oraz Karmela decyzja może zmienić całe ich dalsze życie.
Jak skontaktować się ze schroniskiem
Miejskie Schronisko dla Bezdomnych Zwierząt w Katowicach mieści się przy ul. Milowicka 1B. Osoby zainteresowane adopcją mogą skontaktować się z biurem pod numerem 781 566 115, a w sytuacjach interwencyjnych działa numer całodobowy 601 462 399.
Jeśli ktoś myśli o adopcji, najlepiej odwiedzić schronisko osobiście i poznać zwierzęta z bliska. Czasem wystarczy jedno spotkanie, by zrozumieć, że to właśnie ten kot albo ten pies czekał na swój dom od dawna. Informacje przekazało Miejskie Schronisko dla Bezdomnych Zwierząt w Katowicach.
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!