95-letnia „Pszczółka” z Katowic odznaczona Krzyżem Kawalerskim. To ostatnia żyjąca uczestniczka Powstania z miasta
W Katowicach odbyła się wyjątkowa uroczystość. 95-letnia Hanna „Pszczółka” Odorkiewicz-Sikocińska, ostatnia żyjąca uczestniczka Powstania Warszawskiego mieszkająca w tym mieście, otrzymała z rąk wojewody śląskiego Krzyż Kawalerski Orderu Odrodzenia Polski. To jedno z najwyższych państwowych odznaczeń przyznawane za wybitne zasługi.
Wiceprezydent Katowic Maciej Stachura, który uczestniczył w spotkaniu, nie krył wzruszenia. Jak podkreślił, rozmowa z tak niezwykłą osobą na długo pozostanie w jego pamięci. To właśnie on poinformował o wydarzeniu w mediach społecznościowych.
Harcerka, kurierka, sanitariuszka – wojenna droga „Pszczółki”
Hanna Odorkiewicz-Sikocińska miała zaledwie 13 lat, gdy w 1944 roku wstąpiła do Szarych Szeregów, do 41. Warszawskiej Drużyny Harcerskiej. Mimo bardzo młodego wieku, podczas Powstania Warszawskiego pełniła odpowiedzialne funkcje kurierki i sanitariuszki, niosąc pomoc potrzebującym i ryzykując własne życie.
Wiceprezydent Stachura, opisując swoje spotkanie, zwrócił uwagę na niezwykłą osobowość bohaterki. Jej wojenne przeżycia ukształtowały w niej hart ducha, odwagę i poczucie odpowiedzialności za innych. Co istotne, po latach wciąż emanuje serdecznością i optymizmem, a jej energia i uśmiech – jak sam przyznał – mają niezwykłą moc.
Jej opowieści o czasach wojny pokazały jej hart ducha, odwagę i odpowiedzialność za bliźnich, ale też serdeczność, troskę o drugiego człowieka i patrzenie na świat z dużą dawką optymizmu. Jej energia i uśmiech - pomimo 95 lat życia - wciąż mają niezwykłą moc. W imieniu prezydenta Marcina Krupy i naszych mieszkańców dziękowałem jej za to, że w świecie, w którym jest tak mało wzorców - jest dla nas wszystkich autorytetem służby na rzecz drugiego człowieka.
Maciej Stachura, wiceprezydent Katowic
Lekarka, wolontariuszka, harcerka – służba, która nie skończyła się na wojnie
Zaangażowanie Hanny Odorkiewicz-Sikocińskiej w pomoc innym nie zakończyło się wraz z zakończeniem działań wojennych. Po osiedleniu się w Katowicach aktywnie włączyła się w rozwój lokalnego harcerstwa, przekazując kolejnym pokoleniom ideały, którymi sama kierowała się od najmłodszych lat.
Przez wiele lat swojej kariery zawodowej pracowała jako lekarka, niosąc ulgę chorym i potrzebującym. Na emeryturze nie zwolniła tempa – została wolontariuszką w hospicjum, gdzie z oddaniem opiekowała się podopiecznymi. Jej życiorys to dowód na to, że słowa „służba” i „poświęcenie” nie są dla niej pustymi frazesami, ale codzienną praktyką.
Uroczystość w gronie rodziny – Krzyż Kawalerski dla „Pszczółki”
Kulminacyjnym punktem spotkania było wręczenie Krzyża Kawalerskiego Orderu Odrodzenia Polski. Aktu dekoracji dokonał wojewoda śląski Marek Wójcik. W wydarzeniu uczestniczyli najbliżsi – syn bohaterki, Wojciech Sikociński, wraz z żoną, co nadało uroczystości niezwykle rodzinny i podniosły charakter.
Obecność rodziny podkreśliła wagę chwili. Dla 95-letniej Hanny Odorkiewicz-Sikocińskiej to z pewnością jedno z najważniejszych wyróżnień w życiu, będące wyrazem wdzięczności całego narodu za jej postawę w czasie wojny i po niej. To także symboliczny hołd dla wszystkich uczestników Powstania Warszawskiego.
Dlaczego to ważne dla Katowic?
Historia Hanny „Pszczółki” Odorkiewicz-Sikocińskiej to nie tylko lekcja patriotyzmu, ale przede wszystkim dowód na to, że wartości takie jak odwaga, empatia i gotowość do niesienia pomocy są ponadczasowe. W czasach, gdy brakuje autorytetów, postawa tej niezwykłej kobiety jest bezcennym wzorem dla mieszkańców Katowic – zarówno tych najmłodszych, jak i starszych.
Jej obecność w naszym mieście to żywe świadectwo historii, które pokazuje, że bohaterstwo nie zawsze musi być głośne. Często objawia się w codziennej, cichej służbie drugiemu człowiekowi – tak jak robi to od ponad 80 lat pani Hanna.
Co dalej?
Odznaczenie Krzyżem Kawalerskim to wyraz najwyższego szacunku państwa dla zasług Hanny Odorkiewicz-Sikocińskiej. Mieszkańcy Katowic mogą być dumni, że mają wśród siebie tak wyjątkową osobę. Pozostaje mieć nadzieję, że jej historia będzie inspiracją i będzie przypominana przy okazji kolejnych rocznic i uroczystości patriotycznych.
Informacje przekazał Urząd Miasta Katowice.
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!