Katowiccy policjanci nie przeszli obojętnie obok wypadku
Wracając ze służby, katowiccy policjanci natknęli się na Citroena w rowie. Pomogli czterem obcokrajowcom, zabezpieczając miejsce zdarzenia.
Nie każda pomoc policyjna zaczyna się od zgłoszenia. Czasem wystarczy być we właściwym miejscu o właściwym czasie. W minionym tygodniu katowiccy funkcjonariusze, jadąc z Małopolski, zauważyli samochód, który wypadł z drogi i znalazł się w przydrożnym rowie.
Mundurowi z wydziału zajmującego się zwalczaniem przestępczości narkotykowej i pseudokibiców wracali do Katowic po zakończonych czynnościach na terenie województwa małopolskiego. W Rabce-Zdroju ich uwagę przykuł Citroen, który zjechał z jezdni. Policjanci błyskawicznie zatrzymali radiowóz i podeszli do pojazdu, by sprawdzić, czy ktoś nie potrzebuje pomocy.
W samochodzie podróżowało czterech cudzoziemców. Na szczęście żadnemu z nich nic się nie stało. Funkcjonariusze zabezpieczyli miejsce zdarzenia, zawiadomili odpowiednie służby i do ich przyjazdu czuwali nad bezpieczeństwem uczestników zdarzenia.
Takie sytuacje pokazują, że policyjna służba to nie tylko interwencje, ale też szybka i skuteczna reakcja na potrzeby innych. Czasem wystarczy zatrzymać się, zabezpieczyć teren i udzielić zwykłej, ludzkiej pomocy.
Źródło: policja.gov.pl