Sądy 24.06.2026

W Katowicach zatrzymano 39-letniego mężczyznę w sprawie podpaleń wiat śmietnikowych

39-letni mieszkaniec Katowic zatrzymany w sprawie podpaleń wiat śmietnikowych; straty blisko 160 tys. zł; areszt na 2 miesiące

Komenda Miejska Policji w Katowicach

Józefa Lompy 19, 40-018 Katowice

Intensywne działania policjantów z Komisariatu Policji II w Katowicach doprowadziły do zatrzymania 39-letniego mieszkańca Katowic, podejrzanego o serię podpaleń wiat śmietnikowych. Straty wynikające z tych zdarzeń oszacowano na około 160 tys. zł. Na mocy decyzji sądu mężczyzna pozostanie w areszcie tymczasowym przez dwa miesiące.

W śledztwie prowadzonym przez policjantów z II Komisariatu brano pod uwagę zdarzenia, które miały miejsce na terenie miasta na początku maja w rejonie cmentarza przy ul. Leopolda, a także 15 i 16 maja oraz 29 maja - w pobliżu ul. Krupiowskiej. Analizowano nagrania z monitoringu oraz korzystano z doskonałej znajomości terenu przez dzielnicowego, co doprowadziło do identyfikacji sprawcy. Jeszcze tego samego dnia, gdy doszło do ostatniego podpalenia, zatrzymano 39-letniego mieszkańca Katowic.

Po wykonaniu niezbędnych czynności podejrzany został doprowadzony do Prokuratury Rejonowej Katowice-Wschód. Zebrany materiał dowodowy zaowocował przedstawieniem mu siedmiu zarzutów zniszczenia mienia. Straty oszacowano na blisko 160 tys. zł. Mężczyzna działał w warunkach recydywy.

Na wniosek prokuratora sąd zastosował wobec mężczyzny środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania na okres dwóch miesięcy.

Z przestępstwa zniszczenia mienia grozi kara od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności. W przypadku działania w warunkach recydywy sąd może wymierzyć ją w wysokości do górnej granicy ustawowego zagrożenia zwiększonej o połowę.

Źródło: policja.gov.pl

KK

Katarzyna Kłosowska

Zajmuje się kroniką policyjną i interwencjami; publikuje szybko, ale zawsze po sprawdzeniu faktów.

Więcej artykułów →

Zgłoś poprawkę do redakcji

Jeśli zauważyłeś błąd merytoryczny, nieścisłość lub chcesz sprostować informację - napisz do nas. Twoje zgłoszenie trafi bezpośrednio do redakcji.

Odpiszemy na podany adres e-mail.