Piątek, 31 lipca 2026
Imieniny: Ignacy, Helena, Lubomira
Polityka krajowa

Rozwój OZE wzmacnia bezpieczeństwo energii. Kleczew z największą farmą fotowoltaiczną

04.07.2026 Wideo
Rząd pokazuje, jak inwestycje w OZE mogą obniżać koszty i zwiększać bezpieczeństwo energetyczne. W Kleczewie uruchomiono i rozbudowano największą farmę fotowoltaiczną w Polsce i w tej części Europy.
Wideo Rozwój OZE wzmacnia bezpieczeństwo energii. Kleczew z największą farmą fotowoltaiczną

OZE jako element bezpieczeństwa energetycznego i tańszego prądu

Rozwój odnawialnych źródeł energii coraz częściej jest przedstawiany nie tylko jako odpowiedź na wyzwania klimatyczne, ale też jako praktyczne narzędzie wzmacniania bezpieczeństwa państwa. Właśnie w tym kontekście premier Donald Tusk wskazał, że energetyka oparta na OZE ma sens, bo pozwala produkować zieloną energię i korzystać z instalacji, które są relatywnie tanie w budowie i eksploatacji. Dla przeciętnego odbiorcy oznacza to przede wszystkim większą stabilność systemu energetycznego oraz szerszą dostępność źródeł prądu w kraju. Im więcej energii powstaje z polskich instalacji, tym mniejsze znaczenie mają zewnętrzne wstrząsy i presja na ceny energii.

Praktyczne znaczenie tej polityki widać w Kleczewie, gdzie działa największa farma fotowoltaiczna w Polsce i w tej części Europy. Z instalacji należącej do grupy ORLEN płynie prąd, który może zasilać nawet 100 tys. gospodarstw domowych. Taka skala inwestycji pokazuje, że odnawialne źródła energii nie są już niszowym dodatkiem do systemu, ale jego realnym filarem. Dla mieszkańców oznacza to większą liczbę źródeł energii w kraju, a dla gospodarki - mniejsze uzależnienie od jednego rodzaju paliwa.

"Nasz wysiłek na rzecz rozwoju energetyki opartej na odnawialnych źródłach energii ma sens. Instalacje OZE są relatywnie tanie i pozwalają nam realizować zobowiązania wobec przyszłych pokoleń, czyli produkować zieloną energię"

Donald Tusk, premier

W wypowiedzi premiera wybrzmiewa także kwestia odpowiedzialności za przyszłe lata. Chodzi nie tylko o budowę nowych instalacji, ale też o tworzenie systemu, który będzie mniej kosztowny i bardziej odporny na kryzysy. Z perspektywy zwykłych odbiorców energii najważniejsze jest to, że inwestycje w OZE mogą łagodzić skutki wahań cen i zwiększać pewność dostaw. Dlatego rozwój zielonej energii staje się jednym z kluczowych elementów polityki gospodarczej państwa.

Kleczew po rozbudowie: prawie 270 MW mocy i blisko 500 tys. paneli

Farma w Kleczewie została znacząco rozbudowana w latach 2024-2026, a po zakończeniu prac jej łączna moc osiągnęła prawie 270 MW. To przekłada się na ogromną liczbę paneli - dziś jest ich tam niemal 500 tys. - ustawionych na powierzchni ponad 400 hektarów. Tego rodzaju inwestycja pokazuje, że skala nowoczesnej energetyki odnawialnej może być porównywalna z dużymi tradycyjnymi źródłami energii. Dla odbiorców końcowych oznacza to większą ilość energii pochodzącej z krajowych, bezemisyjnych instalacji.

Rozbudowa nie była wyłącznie technicznym zwiększeniem mocy. W praktyce pozwoliła znacząco podnieść potencjał produkcyjny całego projektu, a przez to lepiej wykorzystać teren i istniejącą infrastrukturę. Projekt ma charakter hybrydowy, ponieważ łączy farmę fotowoltaiczną z farmą wiatrową. Taki model jest istotny z punktu widzenia stabilności, bo różne źródła energii mogą uzupełniać się w zależności od warunków pogodowych i pory dnia.

To właśnie stabilność produkcji jest jednym z największych wyzwań dla OZE. Sama energia słoneczna zależy od nasłonecznienia, a energia wiatrowa od siły wiatru, dlatego połączenie obu technologii zwiększa efektywność całej instalacji. W codziennym funkcjonowaniu systemu elektroenergetycznego oznacza to bardziej przewidywalne dostawy energii. Dla odbiorcy końcowego ważne jest natomiast to, że rozwijane są rozwiązania, które mają służyć nie tylko produkcji prądu, ale też sprawniejszemu zasilaniu sieci.

"To jest przedsięwzięcie o niezwykle praktycznym znaczeniu. Stąd płynie prąd, który wystarczy dla ok. 100 tys. gospodarstw domowych"

Donald Tusk, premier

Porządkowanie wcześniejszych decyzji i odzyskiwanie środków

Przed rozbudową inwestycji w Kleczewie konieczne było uporządkowanie kwestii związanych z jej wcześniejszą realizacją. Rząd przeprowadził weryfikację kosztów projektu i działania służące odzyskiwaniu części środków, które wcześniej zostały wydane nieefektywnie. Tego typu porządki mają znaczenie nie tylko dla samej inwestycji, ale też dla sposobu wydawania pieniędzy publicznych i pieniędzy zaangażowanych w duże projekty energetyczne. Dla obywateli to sygnał, że przy realizacji tak dużych przedsięwzięć kontrola kosztów jest równie ważna jak sama budowa.

Według przedstawionych informacji wcześniejsza realizacja była obciążona błędami organizacyjnymi i finansowymi. Wskazano, że bez korekty inwestycja mogła kosztować państwo o 800 mln zł więcej, niż powinna. Po uporządkowaniu spraw projekt mógł być rozwijany dalej w bardziej racjonalny sposób. To istotne z punktu widzenia wszystkich podatników i odbiorców energii, bo każda nieefektywność w dużych projektach może później odbijać się na kosztach ponoszonych przez całe społeczeństwo.

"Poprzedni rząd rozpoczął tę inwestycję w sposób niekompetentny. Musieliśmy wyczyścić ten bałagan, który miał kosztować państwo 800 mln zł więcej niż powinien"

Donald Tusk, premier

Takie działania pokazują, że rozwój energetyki odnawialnej wymaga nie tylko ambitnych planów, lecz także dobrej organizacji i pilnowania wydatków. W praktyce oznacza to sprawdzanie dokumentacji, kosztorysów i przebiegu inwestycji, aby uniknąć strat. Dla mieszkańców najważniejsze jest to, że pieniądze wydawane na energetykę mają pracować na konkretne efekty: więcej mocy, więcej produkcji i większą odporność systemu. W przypadku tak dużych instalacji skala błędów może być ogromna, dlatego ich naprawianie ma bezpośredni wymiar publiczny.

Reforma prawa energetycznego i przyszłość regionów pogórniczych

Minister energii Miłosz Motyka podkreślił, że nowe inwestycje OZE są dziś łatwiejsze do podłączania do sieci dzięki zmianom w prawie energetycznym i rozbudowie infrastruktury sieciowej. Jak zaznaczono, to część największej reformy prawa energetycznego w historii Polski. Z punktu widzenia zwykłych odbiorców oznacza to szybsze uruchamianie nowych źródeł prądu i sprawniejsze włączanie ich do systemu elektroenergetycznego. Im mniej opóźnień w takich procesach, tym szybciej nowe moce mogą zasilać krajową sieć.

W praktyce to także korzyść dla polskich firm, które uczestniczą w budowie i obsłudze nowoczesnej energetyki. Inwestycje w niskoemisyjne źródła energii mają wspierać nie tylko produkcję prądu, ale również krajowy przemysł i lokalne łańcuchy dostaw. Oznacza to nowe zamówienia, usługi techniczne i miejsca pracy związane z rozwojem sektora energetycznego. Dla gospodarki regionalnej ważne jest więc nie tylko samo źródło energii, ale też towarzysząca mu aktywność biznesowa.

"Inwestycje w polską energetykę i w nowe mocne niskoemisyjne, to inwestycja także w polskie firmy"

Miłosz Motyka, minister energii

Istotnym elementem całej historii jest także wykorzystanie terenów pogórniczych. Instalacja w Kleczewie powstała na obszarach zdegradowanych przez wcześniejszą działalność przemysłową, co pokazuje, że takie miejsca mogą dostać nowe życie. Minister klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska zwróciła uwagę, że region koniński był ważnym producentem energii i powinien nim pozostać, korzystając z istniejącej infrastruktury oraz doświadczenia ludzi, którzy od lat pracują przy wytwarzaniu energii. To ważna wiadomość dla mieszkańców terenów po górnictwie, bo otwiera perspektywę nowych funkcji gospodarczych bez rezygnacji z dotychczasowego potencjału regionu.

"Zagospodarowanie terenów pokopalnianych do produkcji czystej energii jest niezwykle ważne. Region koniński był ważnym producentem energii i powinien nim pozostać. To miejsce, które ma odpowiednią infrastrukturę, ale też kapitał ludzki od lat produkujący energię na potrzeby krajowe"

Paulina Hennig-Kloska, minister klimatu i środowiska

Transformacja takich obszarów ma także wymiar społeczny. Zgodnie z założeniami ma odbywać się z uwzględnieniem potrzeb mieszkańców i pracowników, a jej celem jest wsparcie przekwalifikowania osób zatrudnionych wcześniej w sektorze węgla brunatnego. Ważne są też nowe kompetencje zawodowe oraz warunki sprzyjające rozwojowi małych i średnich firm. W praktyce oznacza to, że zmiana energetyczna nie ma ograniczać się do budowy paneli i turbin, ale powinna tworzyć trwałe zaplecze dla lokalnych społeczności i rynku pracy.

  • 2024-2026 – w tych latach rozbudowano farmę fotowoltaiczną w Kleczewie.
  • Łączna moc instalacji wynosi dziś prawie 270 MW.
  • Na powierzchni ponad 400 hektarów działa niemal 500 tys. paneli.
  • Instalacja może zasilać nawet 100 tys. gospodarstw domowych.
  • Wcześniejsze błędy mogły zwiększyć koszt projektu o 800 mln zł.