570 km dla dziecięcego uśmiechu. Daniel Dębiec jedzie z Katowic do Stegny, a lekarze ruszają w trasę
Ponad 17 tysięcy złotych – tyle udało się już zebrać na wyjątkową akcję charytatywną, której bohaterem jest Daniel Dębiec. Mężczyzna wsiadł na rower i pokonuje trasę z Katowic do Stegny, by pomóc małym pacjentom Górnośląskiego Centrum Zdrowia Dziecka. Jego wyprawa nabrała rozpędu, a do pomocy dołączyli kolejni lekarze.
Rower naprawiony, trwa finisz wyprawy
Po sobotniej awarii, która zatrzymała Daniela Dębca na trasie, pojawiły się dobre wieści. Rower udało się naprawić, a cyklista wrócił już na trasę, by pokonać pozostałe 170 kilometrów do Stegny. Wcześniej, w nocy, mężczyzna uderzył w przeszkodę, gdy spłoszyła go sarna. Koło prowadzące roweru uległo zniszczeniu, ale dzięki szybkiej interwencji serwisu, wyprawa może być kontynuowana.
Daniel Dębiec nie ukrywa zaskoczenia i wdzięczności za wsparcie, jakie otrzymuje od ludzi z całej Polski. W rozmowie z nami podkreśla, że skala zaangażowania przerosła jego oczekiwania. Do akcji włączają się bowiem nie tylko osoby prywatne, ale także środowisko medyczne, które postanowiło aktywnie wspierać zbiórkę.
Lekarze w trasie. Medyczne nominacje i sportowe wyzwania
Do akcji #JadePoDzieciecyUsmiech dołączyli lekarze, którzy nie tylko wpłacają pieniądze, ale także podejmują własne sportowe aktywności. W ten sposób nominują kolejne osoby do działania i przesyłają im link do zbiórki. To swoista sztafeta dobra, która zatacza coraz szersze kręgi. Każda taka aktywność sprawia, że o akcji dowiadują się kolejni ludzie, a na koncie zbiórki pojawiają się nowe wpłaty.
Jak podkreśla organizator, nie chodzi o rekordy ani sportowe medale. Najważniejszy jest cel, czyli stworzenie przyjaznych przestrzeni dla dzieci leczących się w szpitalu. Kąciki zabaw mają być miejscem, gdzie mali pacjenci choć na chwilę zapomną o chorobie, badaniach i szpitalnej codzienności.
Cel: kąciki zabaw w Górnośląskim Centrum Zdrowia Dziecka
Zebrane środki zostaną przeznaczone na stworzenie i doposażenie dziecięcych kącików zabaw w Górnośląskim Centrum Zdrowia Dziecka w Katowicach. W planach jest wyposażenie ich w zabawki, książeczki, gry oraz materiały edukacyjne. To miejsca, które mają dać dzieciom odrobinę radości i normalności w trudnym szpitalnym otoczeniu.
Daniel Dębiec, ruszając w trasę, podkreślał, że jego wyprawa ma być dowodem na to, że sport może być narzędziem realnej pomocy. Każdy kilometr ma przybliżać do celu, a każda złotówka – do wywołania uśmiechu na twarzach najmłodszych. Wyprawa odbywa się pod hasłem „Jadę po dziecięcy uśmiech”, a portal WKATOWICACH.eu objął ją patronatem medialnym.
Jak pomóc? Wystarczy jedna cegiełka
Zbiórka prowadzona jest na portalu Zrzutka.pl. Organizatorzy zachęcają, by nie czekać i dołożyć swoją cegiełkę do wspólnego dzieła. Nawet najmniejsza wpłata ma znaczenie i przybliża do celu. Osoby, które nie mogą wesprzeć finansowo, mogą pomóc w inny sposób – wystarczy udostępnić informację o akcji w mediach społecznościowych.
Warto pamiętać, że akcja pokazuje, jak wielką siłę ma lokalna społeczność. To właśnie dzięki zaangażowaniu mieszkańców Katowic i całego regionu możliwe jest realizowanie tak ambitnych przedsięwzięć. Każda złotówka, każdy udostępniony post, każda sportowa aktywność – wszystko to sprawia, że dzieci z GCZD będą miały powody do uśmiechu.
Co dalej?
Daniel Dębiec wciąż jest w trasie. Po naprawie roweru zamierza dotrzeć do Stegny i tym samym zakończyć swoją wyprawę. Zbiórka nadal trwa i każdy może do niej dołączyć. Ostateczny wynik poznamy po zakończeniu akcji, ale już teraz wiadomo, że będzie to ogromny sukces. To dowód na to, że wspólnymi siłami można zdziałać naprawdę wiele.
Informacje przekazał portal WKATOWICACH.eu, który objął wyprawę patronatem medialnym.
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!