Pożar na targowisku przy ul. Mickiewicza w Katowicach. Spłonęło 15 budek, zatrzymano 23-latka
W nocy z 21 na 22 sierpnia na targowisku przy ul. Mickiewicza w Katowicach doszło do pożaru, w którym spłonęło 15 budek handlowych. Ogień pojawił się po północy i szybko objął kilkanaście stoisk. Na szczęście nikt nie ucierpiał - służby nie odnotowały osób rannych.
Strażacy opanowali ogień w pół godziny
W akcji gaśniczej brały udział 4 zastępy Państwowej Straży Pożarnej oraz 2 zastępy Ochotniczej Straży Pożarnej, łącznie 26 strażaków. Dzięki ich szybkiej interwencji pożar udało się opanować już około 0:30. Dogaszanie i kontrola pogorzeliska trwały jednak do przed 3:00.
Strażacy działali na miejscu przez kilka godzin, zabezpieczając teren i sprawdzając, czy ogień nie odrodził się w ukrytych miejscach. Służby pracowały w trudnych warunkach, ale dzięki sprawnej akcji udało się uniknąć rozprzestrzenienia ognia na pozostałą część targowiska.
Zatrzymany 23-latek, pomogły kamery
Jeszcze tej samej nocy policja zatrzymała 23-letniego Polaka, który ma związek ze zdarzeniem. Do ustalenia jego roli przyczyniły się nagrania z Katowickiego Inteligentnego Systemu Monitoringu i Analiz (KISMiA) oraz patrole Bezpieczne Śródmieście. Dzięki temu służby szybko wytypowały podejrzanego i doprowadziły do jego zatrzymania.
Trwają dalsze czynności wyjaśniające. Mężczyzna został przekazany do dyspozycji prokuratury, która zdecyduje o ewentualnych zarzutach. To nie pierwszy raz, kiedy monitoring miejski pomaga w wykryciu sprawców przestępstw w centrum Katowic.
Miasto nie mogło wstrzymać decyzji o zabudowie
Teren, na którym doszło do pożaru, jest własnością prywatną. Jak poinformował Urząd Miasta Katowice, gmina nie ma kompetencji do wstrzymania wydanych wcześniej decyzji. We wrześniu 2021 roku wydano pozwolenie na budowę, które zakłada rozbiórkę budek i zmianę funkcji tego miejsca. Z kolei w kwietniu 2026 roku wydano decyzję o warunkach zabudowy, która przewiduje powstanie budynku oraz pawilonu handlowego.
Urzędnicy podkreślają, że wydanie tych decyzji było obligatoryjne, a miasto nie miało podstaw prawnych, by ich odmówić. Oznacza to, że w najbliższych latach targowisko może przejść gruntowną przebudowę, a jego dotychczasowy charakter może się zmienić.
Miejsce o trudnej historii
Targowisko przy ul. Mickiewicza funkcjonuje od lat 90. XX wieku, ale historia tego terenu sięga znacznie głębiej. To właśnie tutaj stała największa synagoga w Katowicach, wzniesiona w latach 1896-1900 i uroczyście otwarta 12 września 1900 roku. W latach 1937-1938 działał przy niej dom modlitwy oraz instytucje gminne.
W czasie II wojny światowej, 8 września 1939 roku, synagoga została podpalona przez Niemców. Po wojnie pozostał po niej budynek gminy żydowskiej, w którym później mieściła się przychodnia. W 1990 roku Rada Miasta Katowice nadała temu miejscu nazwę Plac Synagogi. Dwa lata wcześniej, 27 czerwca 1989 roku, odsłonięto tu obelisk pamiątkowy autorstwa Mirosława Kicińskiego.
Co dalej z poszkodowanymi?
Właścicielem terenu targowiska jest Adam Grządziel. Poszkodowani handlowcy, którzy stracili swoje budki, mogą kontaktować się z Zakładem Targowisk Miejskich pod numerem telefonu 606 961 211. To właśnie ta instytucja ma pomóc w ustaleniu dalszych kroków i ewentualnej pomocy dla osób, które ucierpiały w pożarze.
Dla mieszkańców Katowic to ważne miejsce nie tylko ze względu na handel, ale także na pamięć o żydowskiej historii miasta. Pożar i planowana przebudowa sprawiają, że targowisko może wkrótce zniknąć z mapy Śródmieścia, a wraz z nim część lokalnego kolorytu. Władze miasta zapewniają, że będą monitorować sytuację i wspierać poszkodowanych, ale ostateczny kształt tego terenu zależeć będzie od prywatnego inwestora.
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!